Blog
#2000 – artysta w drodze
To nie pierwsza wystawa Zdzisława Beksińskiego, na której byłam. Wiedziałam jednak, że ta jest wyjątkowa. W swoim testamencie ZB przekazał zbiory własne muzeum Historycznemu w Sanoku, które w ten sposób stało się właścicielem ponad 600 prac artysty. W przeciwieństwie do pozostałych wystaw - tutaj mogłam zobaczyć przekrój prac z całego życia ZB - od początku jego twórczości, do ostatniego obrazu. 🔸Często słyszymy, że artysta powinien zaufać procesowi i intuicji, prawda? Jak ktoś nie wierzy, to zapraszam właśnie na tę ekspozycję. Doskonale było widać, jak styl ZB kształtował się LATAMI. Pik formy nastąpił w okolicach 40 - 45 roku życia, gdy wszystkie espetymety graficzne, fotograficzne i rysunkowe - połączyły się i powstały pierwsze prace w stylu, z którego dziś słynie ZB. To tak, jakby...
#2000 – skąd wziąć dodatkowe 3 dni pracy
Po ostatnich dwóch rolkach mam falę pytań o tym, JAK łączę macierzyństwo na full - time i bycie artystką. Te pytania pojawiają się zresztą u mnie bardzo regularnie. Po pierwsze muszę rozbijać moje projekty na małe bloki czasu, bo przez większość dnia zajmuję się moimi dziećmi. Dla mnie to była magia liczb, gdy odkryłam, że pracując ok 3,5 godziny dziennie od poniedziałku do soboty (3,5 h x 6 dni = 21 godzin) - jest równoważne z tym, jakbym pracowała artystycznie na… pół etatu ! Czy dajemy radę siedzieć nad obrazem wiele długich godzin? Odkryłam, że po 4 godzinach maksymalnego skupienia - zaczynam psuć swoje obrazy. Kreatywnie pisać - jestem w stanie tylko przez 2 godziny, a potem jestem już zmęczona. Nad materiałem zdjęciowym siedzę dłużej, ale... jak czujemy się po 8 godzinach przy...
#2000 – artysta z syndromem ofiary
Rozmowy z Wami na konsultacjach/ na priv to często zmierzanie się z tym, że Wasz artystyczny talent i wielka chęć rozwoju roztrzaskały się lub roztrzaskują o mury: niezrozumienia/ krytyki bliskich/ rodziców/ męża. Wiem, że czasem traciliście marzenia, plany albo na lata zostały zakopane Wasze talenty i potrzebna tworzenia. To jest bardzo trudne zniknąć siebie na lata, czasem na dekady, a jeszcze trudniejsze jest potem siebie odnaleźć od nowa. Czuję Twój ból podczas tych rozmów, czuję ten ciężar, tę stratę. Wiedz, że widzę to, że bardzo Ci współczuję i masz prawo mieć złamane serce i życie. Konsultowałam to z zawodowym psychologiem. Każda osoba, która doświadczyła straty ważnej części siebie - ociera się po ptsd, ociera się o syndrom ofiary. Bycie ofiarą przyciąga BRAK. Przyciąga...
#2000 – napędza mnie ból
Gdy miałam 15 lat wybłagałam rodziców, żeby puścili mnie na pewien obóz artystyczny. Ogłoszenie o nim znalazłam w gazecie - był organizowany przez jedną z najlepszych ASP w Polsce. Później się okazało, że jestem na niego za młoda, ale jakoś udało mi się przebłagać dziekanat i pojechałam. Niesamowite jest to, że wtedy nie miałam żadnych kompleksów, do nikogo się nie porównywałam. Byłam pchana wielką, paląca potrzebą tworzenia. Na obozie się zatraciłam w tworzeniu, wsiąkłam w pracownie, w rysowanie, w rozmowy o sztuce. Udzielałam się bez wstydu, rozmawiałam, uczestniczyłam we wszystkich korektach, choć nie mam pojęcia, czy ja w ogóle miałam wtedy coś mądrego do powiedzenia😅 Bardzo polubił mnie rektor ASP, który prowadził zajęcia na obozie i powiedział o mnie któregoś wieczoru, przy...
#2000 – artysta kontra depresja
Prawie całe życie malowałam obrazy wielkoformatowe. Gdy zaczęłam malować naprawdę małe - pomyślałam, że to jest po prostu jeden etapów mojej twórczości. Gdy przestałam malować farbami, choć robiłam to całe życie - myślałam, że po prostu teraz jest czas na cyfrowe narzędzia. Przestałam robić zdjęcia - bo brakowało mi sił i organizacja dużych sesji zdjęciowych i praca wśród wielu ludzi - zaczęła mnie przerastać. Później zmieniły się kolory - przestałam malować moje szczęśliwe, żółte obrazy. Przed napisaniem każdego tekstu łapał mnie lęk, że ja już nie umiem. Przed wyjściem do pracowni łapał mnie lęk, że będę tam sama. W pracowni łapał mnie lęk, że nie umiem już tworzyć. Wpadałam w nieuzasadnioną, gigantyczną niewiarę w siebie. Po pomoc poszłam dopiero wtedy, gdy przestałam całkowicie...
#2000 – Barbacki kontra Witkacy
Krytycy uwielbiali i chwalili nowoczesny styl Witkacego, ale Bolesław Barbacki nie chciał być jak Witkacy. Chciał malować… pięknie i klasycznie, chciał osiągnąć techniczne mistrzostwo. Osiągnął je podczas studiów, kopiował także na żywo dzieła mistrzów w Luwrze. Jego realizacje zachowały klimat klasycznego malarstwa, ale jednocześnie wypracował swój własny styl w portrecie. Witkacy był chwalony przez krytyków, ale to Barbacki zgarniał prawie wszystkich klientów z rynku, co Witkacego doprowadzało do furii i… biedy. Barbacki nie chciał upiększać swoich klientów na portretach; malował surową prawdę, a mimo miał mnóstwo zamówień, jego prace osiągały rekordowe, niewiarygodne wyceny - a to wszystko sprawiało, że żył spokojnie i w dużym dostatku. Był też darzony ogromnym szacunkiem społecznym!...
#2000 – kara za bycie grzeczną
"Jaka jest największa nagroda za bycie grzeczną i posłuszną dziewczynką? Odpowiedź brzmi: DEPRESJA, która jest efektem tego, że zniknęłaś siebie" (dr Agnieszka Kozak) 🔻 Byłaś w szkole i w domu grzeczna i posłuszna? Szłaś po pięknym sznurku edukacji? kariery? Nie wychylałaś się? Byłaś pokornym cielęciem, który ssał dwie krowy? Dzieci chwalone w szkole to te dzieci, które najlepiej zdają egzaminy ósmoklasisty, matury, które wypełniają polecenia i mieszczą się w kluczu. I nagle pojawia się, o zgrozo, TEN przedmiot, który lubisz najbardziej: PLASTYKA🤡 Jednocześnie masz komunikat od całego świata, że on jest nieważny, że to przedmiot “zapychacz”. No pech, nie wylosowałeś w loterii genów talentu matematycznego, tylko jakieś głupie poczucie estetyki, zdolności plastyczne. I stoisz mniej więcej...
#2000 – ćwiczenia z umierania
Początek roku były trudny dla mnie i dla wrocławskiego środowiska artystycznego. Odeszły od nas dwie artystki: Magda i Ewa, obie za szybko, niespodziewanie.💔 Noszę w sobie też fascynujące rozmowy o sztuce z Martinem, Rafałem, Januszem, którzy odeszli ostatnimi laty, też za wcześnie. Myślę, że nigdy ich nie zapomnę,ich brak rozdziera mi serce. Rafała poznałam na plenerze fotograficznym, gdy miałam 27 lat. On był wtedy chwilę po 40stce. Właśnie dostałam się ASP na wydz. malarstwa. Rafał zaczął studia na wydz. fotografii. Zarówno on i ja słyszeliśmy głosy z naszego otoczenia: że już jesteśmy “za starzy” na drugie studia i że jest to “niepoważne”. Po pewnym czasie Rafał zaczął dostawać różne nagrody w konkursach fotograficznych. Na plenerze rozmawialiśmy o jednym z jego szalonych projektów...
#2000 – Artystko, może potrzebujesz dziś usłyszeć
🌼Tam, gdzie mieszkam - zaczyna się przepiękna Dolina Odry. Miasto dba o te tereny, to idealne miejsce na bieganie, rower, spacery. Gdy się tu wprowadziłam: byłam pewna, że będę tam spotykać dziesiątki mieszkańców. I co? Normą jest, że podczas moich spacerów jestem kompletnie sama i nie widać tam żywej duszy! Mieszkańcy nie korzystają z tych cudownych terenów. 🌼Dostaję od Was dziesiątki zapytań: o tablety, programy, pędzle, obiektywy, wtyczki, nakładki. Okay, często ta wiedza jest bardzo potrzebna. Jesteście bardzo zmartwieni brakiem umiejętności, sprzętu, programów. Myślę sobie wtedy o tym, że przez całe lata wystarczyło jedno, nowe pudełko farb, jedno pudełko pasteli lub 3 ołówki - żebym wpadła w tworzenie na całe miesiące. Kartka, ołówek, sztuka, ogień w sercu ♥️🔥 🌼Często nie...
#2000 – krusi ludzie sztuki
Znienawidziłam to - mówiła - bo siedziałam przez kilka lat przed zakurzonymi martwymi naturami w smutnych tonacjach i musiałam je w kółko malować. Znienawidziłam to - mówiła - bo byłam młodą, radosną osobą pełną energii twórczej, życiowej, a oni wszyscy mieli depresję. Miałam tworzyć poważne obrazy na trudne tematy i najlepiej szokować. Malowanie kwiatów jest mało odkrywcze i nudne - mówili - więc przestałam. Doradzili mi, żebym przestała malować portrety i ptaki, a zajęła się czymś bardziej nowoczesnym. Przestałam, bo malowałam abstrakcje, a rodzina śmiała się, że mój 3-letni brat też tak potrafi. . A potem pojechałam na plener i chęć do malowania wróciła. Poczułam znowu ogień, gdy wzięłam do ręki aparat. Zostałam fotografem. Postanowiłam, że namaluję coś sobie do nowego domu i okazało...